Jak przejąć kontrolę nad światem 2, Dorota Masłowska
Lubię taki styl: słowotok, emocje, opisy całych procesów (nie)logiczno-przyczynowo-skutkowych przeróżnych sytuacji. Lubię prozę Masłowskiej. Język, erudycję, styl.
Jak przejąć kontrolę... to zbiór prawd powszechnych, niby oczywistych a jednak opowiedzianych z dużą wnikliwością. Słodko-gorzka, śmieszna i smutna jednocześnie. Może czasem trochę nadmiernie przegadana. Niemniej język, żwawość tych opowieści - wciąga. Treść porusza, czasem rozśmiesza. Niby felietony, a jednak trochę reportaże. Wciągające historie takiej duszy towarzystwa, która w sobotni wieczór, przy winku ekscytuje i porywa swoją opowieścią wszystkich w lokalu.
Książka idealna na czas jaki mamy obecnie, czyli "usadzenia" na dupie w związku z powszechnie nam panującym COViDem... Szczególnie dla introwertyków (takich jak ja), którzy marzą o podróżach, szczególnie w momentach kiedy z przyczyn od nich niezależnych podróżować nie mogą. Niestety, rzeczywiste podróżowanie takich typów (jak ja) charakteryzuje sporo stresów, przekładających się na całą paletę objawów somatycznych - bajka.
Książka Jak przejąc kontrolę nad światem 2 zdecydowanie bajką nie jest. To realizm w bardzo dobrym wydaniu. Choć samo czytanie jest wymagające, opłaca się. Książkę - polecam.
Komentarze
Prześlij komentarz