Srebrna Zatoka, Jojo Moyes

 "Wystarczy dłużej popatrzeć w morze, na jego nastroje i szaleństwa, i człowiek ma przed sobą wszystkie historie, jakich tylko zapragnie - o miłości i niebezpieczeństwie, i o tym co życie wpędza nam w sieci. I o tym, że czasami to nie nasza ręka spoczywa na sterze, i możemy jedyni ufać, iż wszystko będzie jak trzeba. (...) I, że czasami człowiek nie ma wyboru. O ile chce naprawdę żyć."

Trochę się bałam, po wcześniejszych doświadczeniach z twórczością Jojo Moyes, że czytanie tej książki poskutkuje zarwaniem nocy. Tym razem głód poznania opowiadanej historii nie był tak duży, jak w przypadku Zanim się pojawiłeś.

Akcja Srebrnej Zatoki toczy się głównie w Australii, w egzotycznym (dla mnie) środowisku wielorybów i delfinów. Historia skupia się wokół losów czwórki głównych bohaterów. Autorka zręcznie skupia w tej opowieści kilka różnych wątków: historię miłości, straty, macierzyństwa, konsekwencji podejmowanych decyzji. A wszystko to na tle przyrody: rozległych plaż, oceanu i jego mieszkańców. 

Dla mnie to książka z cyklu: lekkich i przyjemnych. Momentami nieco żmudna (szczególnie pierwsza część), niekiedy melodramatyczne, mocna nasycona określeniami "piękno" we wszystkich możliwych przypadkach. Słodka, sentymentalna, przeidealizowana. Zakończenie - takie jak cała książka.

Jeśli ktoś lubi tego typu literaturę - na pewno nie będzie zawiedziony.

Komentarze

Popularne posty